nutrodaily.
Zapisz się na newsletter

Pierwszy tydzień deficytu kalorycznego: co dzieje się z ciałem dzień po dniu

Waga potrafi spaść o dwa kilogramy w cztery dni i zatrzymać się na kolejne dziesięć. Poniżej rozpiska tego, co naprawdę dzieje się w organizmie przez pierwszych siedem dni.

Pierwszy tydzień deficytu kalorycznego

W skrócie

  • Pierwsze 1 do 2 kg to głównie glikogen i związana z nim woda, nie tłuszcz.
  • Realny ubytek tkanki tłuszczowej zaczyna być widoczny na wadze dopiero między dziesiątym a czternastym dniem.
  • Głód, rozdrażnienie i gorszy sen w dniach 3–5 są typowe. Zawroty głowy i brak siły na codzienne czynności już nie, i oznaczają za duży deficyt.

Pierwszy tydzień diety jest jednocześnie najbardziej motywujący i najbardziej mylący. Waga spada szybciej niż kiedykolwiek później, a potem staje w miejscu akurat wtedy, gdy zaczynasz robić wszystko dobrze. Obie te rzeczy mają to samo wytłumaczenie i warto je znać, zanim zdążysz uznać dietę za nieskuteczną.

Dni 1–2: nic się jeszcze nie dzieje, a waga już spada

Organizm trzyma zapas cukru w postaci glikogenu w mięśniach i wątrobie. Ten zapas nie leży sucho: każdy gram glikogenu wiąże ze sobą trzy do czterech gramów wody1. Gdy zaczynasz jeść mniej, ciało sięga po najłatwiej dostępne paliwo, glikogen się kurczy, a woda odchodzi razem z nim.

Stąd bierze się spadek rzędu kilograma albo dwóch w ciągu pierwszych dni. To prawdziwa zmiana masy ciała, ale nie prawdziwa zmiana ilości tłuszczu. Jeśli w tym momencie zjesz jeden większy posiłek z węglowodanami, zapas się odbuduje i waga wróci w górę, choć nie przytyłeś ani grama.

Dni 3–5: głód, rozdrażnienie i gorszy sen

To zwykle najtrudniejszy moment całej diety, i nie z powodu siły woli. Poziom greliny, hormonu odpowiadającego za sygnał głodu, rośnie w odpowiedzi na ujemny bilans, a leptyna, która sygnalizuje sytość, spada szybciej, niż wynikałoby to z samej utraty tłuszczu3. Efekt jest taki, że jesteś głodny bardziej, niż uzasadnia to twój faktyczny ubytek.

W tych dniach pojawia się też gorsza jakość snu i krótszy zapas cierpliwości. To mija zwykle w drugim tygodniu, gdy organizm przyzwyczai się do nowej ilości jedzenia i rozłoży ją na stały rytm posiłków.

Kiedy to nie jest normalne. Zawroty głowy przy wstawaniu, brak siły na wejście po schodach, wypadanie włosów albo zatrzymanie miesiączki to nie są objawy udanej diety. Oznaczają deficyt zbyt duży dla twojego organizmu i sygnał, żeby dołożyć jedzenia, a nie żeby zacisnąć zęby.

Dni 6–7: waga staje i wygląda to jak porażka

Zapas glikogenu ma swój dolny limit i po kilku dniach przestaje się kurczyć. Ubytek wody, który napędzał spadek na wadze, wygasa. W tym samym czasie tłuszcz schodzi w tempie wynikającym z deficytu, czyli przy 500 kcal dziennie jakieś 60 do 70 gramów na dobę.

Sześćdziesiąt gramów to mniej niż dobowe wahanie zawartości wody, soli i treści jelitowej, które potrafi sięgać dwóch kilogramów. Innymi słowy: tłuszcz schodzi równo, ale sygnał jest słabszy od szumu, więc waga go nie pokazuje. Widać go dopiero w średniej z kilkunastu dni.

Z czego składa się ubytek w pierwszym tygodniu, przy deficycie 500 kcal
Woda związana z glikogenem1,6 kg
Treść jelitowa0,2 kg
Tkanka tłuszczowa0,4 kg

Wartości przykładowe dla osoby ważącej 85 kg. Proporcja między wodą a tłuszczem powtarza się u większości ludzi, sama wielkość zależy od masy startowej i ilości węglowodanów w diecie.

Jak wygląda cały tydzień w liczbach

Poniżej typowy przebieg przy deficycie 500 kcal dziennie u osoby ważącej około 85 kg. Wartości są przykładowe, ale proporcje między nimi powtarzają się u większości ludzi.

DzieńZmiana na wadzeZ czego wynika
1–2−0,8 do −1,5 kgGlikogen i związana z nim woda
3–5−0,3 do −0,7 kgReszta glikogenu, początek ubytku tłuszczu
6–70 do −0,3 kgSam tłuszcz, zasłonięty wahaniami wody
Razem−1,1 do −2,5 kgZ czego tłuszczu około 0,4 kg

Zwróć uwagę na ostatni wiersz. Z dwóch kilogramów, które zniknęły z wagi, tłuszczem jest jakieś czterysta gramów. To nie znaczy, że tydzień był zmarnowany, tylko że waga w tym momencie mierzy przede wszystkim nawodnienie.

Co zrobić w pierwszym tygodniu, żeby drugi był łatwiejszy

  1. Ustaw deficyt na poziomie, który wytrzymasz w dwunastym tygodniu, nie w pierwszym. Dla większości osób to 400 do 600 kcal.
  2. Zjedz białko w każdym posiłku. Sytość rośnie, a ubytek mięśni maleje.
  3. Waż się codziennie i notuj każdy pomiar, ale patrz wyłącznie na średnią tygodniową.
  4. Pij więcej wody niż zwykle. Ubytek glikogenu oznacza też mniej wody w organizmie.
  5. Nie zmieniaj planu przed czternastym dniem. Wcześniej po prostu nie masz danych.

Czego nie robić w pierwszym tygodniu

Największe szkody w tym okresie robią nie błędy w jedzeniu, tylko decyzje podejmowane pod wpływem odczytu z wagi. Poniżej cztery, które kończą dietę najczęściej.

  • Nie tnij kalorii jeszcze mocniej, gdy waga stanie w szóstym dniu. Ona stoi dlatego, że skończył się ubytek wody, a nie dlatego, że deficyt jest za mały.
  • Nie dokładaj kardio, żeby przyspieszyć. Dodatkowy wydatek w pierwszym tygodniu najczęściej kompensuje się mniejszym ruchem w ciągu dnia i większym głodem wieczorem.
  • Nie eliminuj całych grup produktów naraz. Im więcej rzeczy zabierasz jednocześnie, tym trudniej ustalić, co faktycznie zadziałało, i tym szybciej przychodzi zmęczenie dietą.
  • Nie waż się po treningu ani po słonym posiłku. Oba podnoszą zatrzymanie wody i dają odczyt, który nic nie znaczy.

Warto też ustawić sobie w głowie realną datę pierwszej oceny. Nie jest nią niedziela pierwszego tygodnia, tylko koniec drugiego, kiedy masz już czternaście pomiarów i dwie średnie do porównania. Wszystko, co zrobisz przed tym terminem, jest reagowaniem na szum.

Najczęstsze pytania

Po ilu dniach diety widać efekty na wadze?

Spadek widać zwykle po dwóch, trzech dniach, ale to ubytek wody. Zmianę wynikającą z tłuszczu widać w średniej tygodniowej dopiero po dziesięciu do czternastu dniach.

Czy w pierwszym tygodniu można stracić więcej niż 2 kg?

Można, zwłaszcza przy dużej masie startowej i przy diecie mocno obniżającej węglowodany. Im większy spadek w pierwszym tygodniu, tym większa jego część to woda.

Dlaczego jestem bardziej głodny w trzecim dniu niż w pierwszym?

Bo hormonalna odpowiedź na deficyt narasta przez kilka dni. Grelina rośnie, leptyna spada, a szczyt tego zwykle przypada między trzecim a piątym dniem. W drugim tygodniu jest wyraźnie lżej.

Źródła

Każda liczba w tym tekście pochodzi z pozycji poniżej. Numer przy zdaniu prowadzi do konkretnej pracy.

  1. Kreitzman SN, Coxon AY, Szaz KF. Glycogen storage: illusions of easy weight loss, excessive weight regain, and distortions in estimates of body composition. The American Journal of Clinical Nutrition, 1992;56(1):292S–293S. PubMed 1615908
  2. Hall KD, Sacks G, Chandramohan D i wsp. Quantification of the effect of energy imbalance on bodyweight. The Lancet, 2011;378(9793):826–837. PubMed 21872751
  3. Rosenbaum M, Leibel RL. Adaptive thermogenesis in humans. International Journal of Obesity, 2010;34(Suppl 1):S47–S55. PubMed 20935667
  4. Levine JA. Non-exercise activity thermogenesis (NEAT). Best Practice & Research Clinical Endocrinology & Metabolism, 2002;16(4):679–702. doi.org/10.1053/beem.2002.0227

Dalej w tym temacie

Darmowy e-book

Nie masz pomysłu na posiłki?Mamy dla Ciebie 50 gotowych przepisów

50 bardzo prostych, zdrowych i wysokobiałkowych posiłków z dokładną gramaturą, kaloriami i makro.

  • Do 25 minut
  • Zwykłe składniki
  • Pełne makro
Kobieta z miską makaronu, zapowiedź zestawu przepisów